Królestwo Polskie

 
 
Królestwo Polskie 1815 - 1831
 

Dawid Wysocki

 

KRÓLESTWO POLSKIE

1815 - 1831

 

(od Kongresu Wiedeńskiego do upadku powstania listopadowego)

 

 

1.  Podział ziem polskich w postanowieniach Kongresu Wiedeńskiego

 

           W roku 1795, w  wyniku trzeciego rozbioru, Polska  została  wymazana

 z mapy świata. Ziemie Rzeczypospolitej podzielili między siebie zaborcy: Austria, Prusy i Rosja. W okresie wojen napoleońskich pojawiły się jednak nadzieje na odzyskanie niepodległości. W 1807 r. Napoleon powołał  do  istnienia państwo o nazwie Księstwo  Warszawskie i  nadał mu konstytucję.

Księstwo Warszawskie utworzone zostało z części ziem zaboru pruskiego. Liczyło 102 747 km2 powierzchni, na których mieszkało 2,6 mln. mieszkańców. Podzielono je na 6 departamentów (warszawski, kaliski, poznański, bydgoski, płocki i łomżyński), które z kolei dzieliły się na powiaty. W roku 1809, po wojnie z Austrią, obszar  państwa powiększył się do 155 430 km2. W wyniku zwycięskiej ofensywy wojsk polskich pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego na Lubelszczyźnie i w Galicji do Księstwa przyłączono    4 departamenty (krakowski, lubelski, radomski i siedlecki), a liczba ludności wzrosła do 4,3 mln.

 

          Napoleon traktował sprawę polską przedmiotowo. Księstwo Warszawskie nie miało pełnej niepodległości. Finansowo i politycznie  uzależnione było od Francji. Głową państwa, a więc księciem warszawskim, mianowany został król Saksonii Fryderyk August III Wettin, podporządkowany cesarzowi Francuzów.  Księstwo   powstało za zgodą Rosji, w wyniku postanowień   rosyjsko-francuskiego traktatu pokojowego podpisanego w Tylży 7. lipca     1807 r. Nie mogło nawet nazywać się Polską. Napoleon wykorzystywał wojsko Księstwa Warszawskiego m.in. podczas  wojny w Hiszpanii. Nie zachowywał się więc lojalnie wobec Polaków, którzy byli przecież jego najwierniejszymi sojusznikami. W czasie wyprawy cesarza Francuzów przeciwko Rosji w 1812 r. Księstwo Warszawskie zmobilizowało aż 115 tys. żołnierzy. Odbyło się to kosztem ogromnego wysiłku finansowego oraz administracyjnego ze strony Polaków. Armia Księstwa Warszawskiego poniosła w kampanii rosyjskiej olbrzymie straty, prawie 70% żołnierzy zostało zabitych, rannych lub zaginęło.

Po klęsce Francuzów pod Moskwą car Rosji Aleksander I miał przekazać księciu Józefowi Poniatowskiemu tajną  propozycję zerwania sojuszu z Francją i poparcia Rosji w zamian za koronę polską. Książę odrzucił jednak propozycję cara, ponieważ chciał postępować honorowo i dotrzymać słowa danego Napoleonowi. Zginął w bitwie pod Lipskiem w   1813 r.                            

            We wrześniu 1814 r., po klęsce cesarza Francuzów, rozpoczął obrady Kongres Wiedeński (przerwany w okresie tzw. "stu dni Napoleona", zakończonych ostateczną jego porażką w bitwie pod Waterloo 18. czerwca 1815r.). W  Kongresie uczestniczyli przedstawiciele 16 państw europejskich, ale decydujący głos należał do pięciu krajów: Austrii, Francji, Prus, Rosji  i Wielkiej Brytanii. Dyplomaci z tych państw decydowali o nowym porządku w Europie. Członkiem delegacji rosyjskiej był m.in. książę Adam Jerzy Czartoryski (minister spraw zagranicznych Rosji w latach 1804 - 1806). Delegaci rosyjscy zaproponowali, aby Prusy wycofały się z ziem polskich zajętych w drugim i trzecim rozbiorze w zamian za przyłączenie do Królestwa Prus okupowanej przez Rosję Saksonii. Tereny te miały zostać włączone do państwa polskiego utworzonego pod berłem cara. Jednak delegacje Prus  i Austrii nie zgodziły się na ten plan. Austria, Prusy i Wielka Brytania obawiały się dominacji Rosji w Europie Środkowej. Ostatecznie dokonano podziału Księstwa Warszawskiego między Rosję, Prusy i Austrię. Rosja otrzymała około 81% obszaru Księstwa, Prusy prawie 19%, a Austria rejon żup solnych w Wieliczce.  Państwa  zaborcze  zobowiązały  się  do  utworzenia  instytucji, mających "zapewnić Polakom utrzymanie ich narodowości".

         Na ziemiach przyznanych Rosji car Aleksander I powołał autonomiczne Królestwo Polskie (zwane także Królestwem Kongresowym), liczące 128 tys. km²  powierzchni i mające 3,3 mln. mieszkańców. (W 1827 r. liczba ludności wzrosła do 4 mln. 139 tys.) Państwo składało się z 8 województw: augustowskiego, kaliskiego, krakowskiego (bez Krakowa), lubelskiego, mazowieckiego, płockiego i sandomierskiego.

           27. listopada 1815 r. Aleksander I nadał Królestwu konstytucję. Ustanowiono polsko-rosyjską unię personalną. Królestwo Polskie powiązane zostało z Rosją osobą cara, który miał koronować się w Warszawie na króla Polski. Królestwo musiało prowadzi‡ jednolitą z Cesarstwem Rosyjskim politykę zagraniczną. Konstytucja gwarantowała poddanym nietykalność osobistą, nietykalność własności, wolność prasy i wyznań, ale religię katolicką uznano za panującą. Większości praw obywatelskich nie przyznano ludności żydowskiej. Chłopom zagwarantowano wolność osobistą, ale miejsce zamieszkania mogli zmieniać dopiero po uzyskaniu odpowiedniego zaświadczenia od wójta.  Językiem  urzędowym był  polski,  lecz  w  kontaktach  z dworem w Petersburgu używano francuskiego. Królestwo Polskie miało posiadać własną armię. Wszystkie urzędy państwowe zarezerwowane zostały dla Polaków.

           Autonomia była więc szeroka, ale konstytucja przyznawała władcy bardzo duże uprawnienia. Car Rosji - król Polski sprawował władzę wykonawczą i posiadał inicjatywę ustawodawczą. Nie musiał przebywać na terenie Królestwa. W czasie nieobecności władcę reprezentował namiestnik.

           Zgodnie z konstytucją, sejm składał się z króla, senatu oraz izby poselskiej. Senat pochodził z nominacji, a posłowie byli wybierani. Prawa wyborcze przyznawano na podstawie pochodzenia społecznego, statusu majątkowego i wykształcenia. W Królestwie Polskim uprawnionych do głosowania było około 100 tys. obywateli. To więcej niż we Francji, gdzie w tym czasie głosować mogło jedynie 80 tys. obywateli. Uprawnienia sejmu były bardzo ograniczone, m.in. dlatego,  że  nie  posiadał  inicjatywy ustawodawczej.

         Organem wykonawczym była Rada Stanu, w skład której wchodziła Rada Administracyjna oraz Ogólne Zgromadzenie Rady Stanu. Radę Administracyjną tworzyli: namiestnik, ministrowie kierujący komisjami rządowymi oraz osoby powołane przez króla. Ogólne Zgromadzenie Rady Stanu, do którego należało przygotowywanie projektów ustaw i kontrola administracji, składało się z namiestnika, ministrów oraz radców stanu. W Królestwie działało   5 komisji rządowych (ministerstw): Przychodów  i Skarbu, Sprawiedliwości, Spraw Wewnętrznych i Policji, Wojny, Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.

            Na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego z ziem dawnego Księstwa Warszawskiego utworzono jeszcze dwa terytoria autonomiczne. Były to Rzeczpospolita Krakowska i Wielkie Księstwo Poznańskie.

           Rzeczpospolita Krakowska obejmowała obszar 1164 km2 z 88 tys. mieszkańców. To mikroskopijne państewko miało być republiką o dużym stopniu samodzielności, ale pod kontrolą mocarstw zaborczych, które gwarantowały jego neutralność i nienaruszalność granic. Rzeczpospolita Krakowska otrzymała konstytucję zapewniającą wolność i równość obywateli, jednak z pominięciem ludności żydowskiej.

           Wielkie Księstwo Poznańskie liczyło 28 900 km2 i 776 tys. mieszkańców. Tytuł wielkiego księcia przysługiwał królowi Prus. Fryderyk Wilhelm III ogłosił patent okupacyjny, w którym gwarantował m.in. równouprawnienie ludności polskiej z niemiecką oraz możliwość używania języka polskiego w szkołach i urzędach Księstwa.

 

2.   Sytuacja polityczna i gospodarcza w Królestwie Polskim

 

Królestwo Polskie było dla cara Rosji  pewnego rodzaju eksperymentem politycznym. W pierwszym okresie swojego panowania Aleksander I wyznawał

poglądy postępowe. Chciał stopniowej demokratyzacji życia w Rosji i cieszące się znacznymi swobodami  konstytucyjne królestwo pod jego władzą dawało mu

możliwość sprawdzenia nowych rozwiązań. Jednak istniała tu sprzeczność: car, który w Rosji sprawował władzę absolutną, w Polsce miał być władcą konstytucyjnym. W kręgach najbliższych współpracowników Aleksandra I słychać było głosy niezadowolenia, że polski eksperyment władcy odbije się niekorzystnie na sytuacji w samej Rosji i zachwieje dotychczasowym systemem władzy.

 

            Utworzenie Królestwa Polskiego miało również uspokoić kraje zachodnie, które obawiały się umocnienia Rosji w Europie Środkowej. Car chciał uchodzić w ich opinii za władcę silnego, ale nowoczesnego - zwolennika swobód politycznych i obywatelskich.

            Aleksander I, chcąc zjednać sobie Polaków, początkowo obiecywał przyłączenie do Królestwa Litwy, Podola i Wołynia. Utworzono nawet Korpus Litewski, oddany pod dowództwo brata cara - wielkiego księcia Konstantego. Książę Adam Jerzy Czartoryski został mianowany kuratorem okręgu wileńskiego, a na stanowiska gubernatorów carskich na terenach dawnej Rzeczypospolitej włączonych bezpośrednio do Rosji powoływać miano wyłącznie Polaków. Mogły tam funkcjonować polskie szkoły i instytucje kulturalne. Wśród polityków polskich pojawiła się więc koncepcja odbudowy Rzeczypospolitej pod władzą cara, a zalążkiem tego państwa miało być właśnie Królestwo Polskie.

            Stopniowo jednak zmieniały się poglądy polityczne Aleksandra I. Car powoływał na najwyższe urzędy w Królestwie wyłącznie ludzi ślepo mu oddanych. Przykładem takiej nominacji jest powierzenie funkcji namiestnika generałowi Józefowi Zajączkowi. Car starał się odsunąć od władzy stare rody magnackie, a opierał się głównie na nowej arystokracji polskiej, której sam nadał tytuły, liczył więc na jej lojalność.                 

            O zmianie kursu politycznego Aleksandra I świadczy powołanie  na stanowisko komisarza pełnomocnego Mikołaja Nowosilcowa, wrogo nastawionego do Polaków, i powierzenie funkcji naczelnego dowódcy armii Królestwa w. ks. Konstantemu, chociaż konstytucja gwarantowała najwyższe stanowiska w państwie wyłącznie Polakom.

            W 1819 r. car po raz kolejny złamał konstytucję, wprowadzając  w  Królestwie cenzurę  prasy i wydawnictw. W związku z tymi posunięciami

Aleksandra I pojawiły się głosy krytyki ze strony posłów. Oburzony car przez 5 lat nie zwoływał sejmu, a przywódcy opozycji zostali aresztowani. Represjom

zaczęto poddawać nie tylko organizacje konspiracyjne, ale także działające legalnie, np. stowarzyszenia studenckie. Szerzyło się donosicielstwo.

            W. ks. Konstanty usunął z armii polskiej niektórych oficerów napoleońskich, wprowadził ostrą dyscyplinę, kary cielesne i dryl na wzór pruski.

Wielu dowódców nie akceptowało tych metod i podało się do dymisji. W wojsku zdarzały się przypadki samobójstw. Armia Królestwa Polskiego była jednak najlepiej wyszkoloną siłą zbrojną w całym imperium.

            Polityka rosyjska wobec Polaków zaostrzyła się jeszcze po wstąpieniu na tron w 1825 r. Mikołaja I.  Brat Aleksandra I,  który  po  jego śmierci objął władzę w Rosji, a na króla Polski koronował się w 1829 r., miał plan stopniowej likwidacji odrębności Królestwa. Na przeszkodzie stanął jednak jego starszy brat - w. ks. Konstanty, dla którego oznaczałoby to kres kariery.

            Mimo napięć na tle politycznym i prób ograniczenia autonomii Królestwo znakomicie rozwijało się gospodarczo. Stanowiło niecały 1% terytorium Cesarstwa Rosyjskiego, a jego udział w gospodarce imperium wynosił aż 25%. Książę  Franciszek Ksawery Drucki - Lubecki przeprowadził

reformę skarbowości, a w 1828 r. założył Bank Polski. Mądra polityka finansowa sprawiła, że Królestwo posiadało znaczne rezerwy budżetowe. Gospodarka była w stanie kwitnącym. Rozwijało się rolnictwo, przemysł spożywczy (np. gorzelnie), włókienniczy i hutniczy.  Włókiennictwo,  będące nową gałęzią przemysłu, skoncentrowało się na Mazowszu, w Kaliskiem  i  w  Łodzi,  która w późniejszych latach  stała  się  jego głównym ośrodkiem w Cesarstwie Rosyjskim. W ciągu 15 lat istnienia Królestwa zbudowano ponad 1000 km dróg bitych. Przekopano też Kanał Augustowski, który pozwalał  na ominięcie tranzytu przez Prusy. Wizytówką Królestwa stał się zespół budynków rządowych wzniesiony przy specjalnie  zaprojektowanym  do  tego celu Placu Bankowym w Warszawie.

              Rozwijało się również polskie szkolnictwo. Aleksander I powołał          do istnienia w 1816 r. Uniwersytet Warszawski.  Systematycznie podnosił się

poziom szkół średnich, reformowanych zgodnie z programem Komisji Edukacji Narodowej z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego.  

 

 

3.   Działalność opozycji i wzrost nastrojów niepodległościowych

 

           W Królestwie Polskim istniała opozycja legalna, działały również organizacje spiskowe. Działalność opozycji nasilała się wskutek wzrostu niezadowolenia spowodowanego stopniowym wycofywaniem się carów  z dawanych dawniej obietnic. Nic nie wyszło z planów przyłączenia do Królestwa pogranicznych guberni litewskich   i ukraińskich, a od czasu wprowadzenia cenzury  w 1819 r. car łamał kolejne prawa gwarantowane  przez konstytucję. Rozbudowano tajną policję, która miała tropić spiskowców, dokonywano aresztowań na tle politycznym. Oficjalną krytykę tych posunięć podjęli posłowie kaliscy - Bonawentura i Wincenty Niemojewscy, którzy zablokowali projekt ustawy znoszący odpowiedzialność ministrów  przed sejmem. Car w 1825 r. zawiesił jawność obrad sejmu, a Niemojewskim zabronił pokazywać się w swojej obecności.

            Stopniowo uaktywniały się tajne organizacje opozycyjne o charakterze narodowym i rewolucyjnym. Ważną rolę odgrywała tu  młodzież akademicka i niżsi oficerowie armii. W latach 1817 - 1823 studenci założyli kilkadziesiąt tajnych organizacji politycznych. Powstał m.in. Związek Przyjacielski - Panta Koina (gr. 'wszystko wspólne') i Związek Młodych Polaków, w którym działał Maurycy Mochnacki. Podobne organizacje powstawały na Wileńszczyźnie, np.Towarzystwo Filomatów i Związek Filaretów, w których działał Adam Mickiewicz. Tworzyły się też tajne organizacje wojskowe. W 1819 r. major Walerian Łukasiński założył Wolnomularstwo Narodowe. W tym czasie masoneria była organizacją półjawną prowadzącą działalność dobroczynną  i oświatową. Na terenie Królestwa działały 32 loże masońskie skupiające około 4 tys. członków. Aleksander I początkowo popierał wolnomularstwo, ale w 1822 r., gdy porzucił poglądy demokratyczne, zawiesił działalność masonerii. Walerian Łukasiński próbował wykorzystać struktury loży masońskiej do działań konspiracyjnych.  Stawiał  hasła  pełnej niepodległości

i zjednoczenia ziem polskich. W dogodnej sytuacji politycznej miało wybuchnąć powstanie. Działalność Wolnomularstwa Narodowego, oprócz Królestwa Polskiego, objęła też Wielkie Księstwo Poznańskie. Po zawieszeniu działalności masonerii w Królestwie Łukasiński, w obawie przed represjami, stworzył nową

organizację niepodległościową -  Narodowe Towarzystwo Patriotyczne. W 1822 r. Walerian Łukasiński został aresztowany. Skazano go na 9 lat więzienia i pozbawiono stopnia oficerskiego. Został osadzony w Twierdzy Zamość. Po próbie wywołania buntu w więzieniu Łukasińskiemu przedłużono wyrok. Więziony był aż do śmierci w twierdzy w Szlisselburgu - w sumie 46 lat.

 

4.   Powstanie listopadowe 1830 - 1831

 

           W roku 1830 gospodarka Królestwa Polskiego znalazła się w kryzysie. Klęska nieurodzaju spowodowała wzrost cen żywności, spadł  eksport tkanin, znacznie obniżyła się produkcja w górnictwie i hutnictwie. Skutkiem kryzysu był wzrost bezrobocia i niezadowolenie. Ujawniono też afery finansowe           z udziałem kilku urzędników państwowych. Do głosu zaczęło dochodzić młode pokolenie, które krytykowało lub całkowicie odrzucało lojalistyczną postawę władz Królestwa Polskiego.

            W Europie narastało napięcie. Porządek ustalony na Kongresie Wiedeńskim załamywał się. W 1829 r. niepodległość odzyskała Grecja. W lipcu  1830  r. wybuchła  rewolucja w Paryżu, która odsunęła  od władzy Burbonów. W sierpniu tego samego roku przeciwko Holandii wystąpili Belgowie i ogłosili powstanie niepodległej Belgii. Zgodnie z zawartym na Kongresie Wiedeńskim Świętym Przymierzem Rosji, Prus, Austrii i kilku innych państw, popieranym przez papieża, car Mikołaj I postanowił interweniować zbrojnie przeciwko Belgom i rewolucji francuskiej. Do tego celu miał użyć wojsk polskich.

           Na początku listopada do Warszawy dotarła wiadomość o postawieniu w stan gotowości bojowej armii rosyjskiej i polskiej. Polacy nie chcieli brać udziału w interwencji, ponieważ doprowadziłoby to do rozmieszczenia na terenie Królestwa wojsk rosyjskich. Podejrzewano, że car może w ten sposób zlikwidować autonomię ziem polskich. W tej sytuacji ożywiło działalność sprzysiężenie zawiązane w 1828 r. przez ppor. Piotra Wysockiego w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie. Działalność konspiracyjna podchorążych została jednak wykryta przez policję i przywódcom spisku groziło aresztowanie. 21. listopada Piotr Wysocki i jego najbliżsi współpracownicy spotkali się z posłem na sejm - Joachimem Lelewelem. Przekonywali go o konieczności rozpoczęcia powstania. Lelewel zapewnił spiskowców, że "naród w pełni popiera  uczucia  wojska".  Przeciwko  powstaniu  wypowiedzieli się  jednak ks. Adam Jerzy Czartoryski i gen. Józef Chłopicki.

            28. listopada Sprzysiężenie Podchorążych zebrało się ponownie i ustaliło termin wybuchu powstania na dzień następny. Wśród podchorążych panowała nerwowość. Spieszyli się, ponieważ było już pewne, że w. ks. Konstanty dowiedział się o istnieniu spisku i zaplanował masowe aresztowania.

            29. listopada 1830 r. o godzinie 18:00 powstańcy podpalili stary browar Weissa na ul. Czerniakowskiej oraz dom p. Zalewskiej przy ul. Dzikiej. Był to umówiony sygnał do  rozpoczęcia powstania.  W nocy 29./30. listopada grupa spiskowców pod dowództwem Seweryna Goszczyńskiego wdarła się   do Belwederu, aby pojmać w. ks. Konstantego i uczynić go zakładnikiem powstania. Ale namiestnik carski zdążył już uciec. W przebraniu kobiety opuścił Belweder i wraz  z siedmiotysięcznym oddziałem kawalerii  rosyjskiej wycofał się najpierw do Wierzbna, a później do granicy z Rosją. Dzięki temu wojska carskie zostały wyprowadzone z Warszawy.

            Powstanie było kompletnie nieprzygotowane. Spiskowcy nie opracowali żadnego planu działania. Nie mieli też poparcia władz Królestwa Polskiego  ani wyższych oficerów, którzy dopatrywali się tu rosyjskiej prowokacji. Generałowie, m.in. Stanisław Potocki, rozważali nawet plan stłumienia powstania przez wojsko polskie. Spiskowcy nie chcieli objąć dowództwa, namawiali więc kolejnych generałów, aby pokierowali powstaniem. Tych, którzy odmówili, bezmyślnie mordowano. W ten sposób zginęli: gen. Potocki - znany jako patriota i szczególnie lubiany przez żołnierzy, gen. Blumer - jeden z najlepszych dowódców piechoty, gen. Trębicki - najzdolniejszy spośród młodych generałów (miał 38 lat), gen. Hauke -minister wojny Królestwa  i inni. Nie mając poparcia wyższych oficerów, spiskowcy postanowili uzbroić lud Warszawy, ponieważ obawiali się stłumienia buntu. W tym celu z pomocą ludności cywilnej zdobyli  Arsenał. To był kolejny błąd, gdyż stracono duże zapasy broni i amunicji.

            O północy na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrała się Rada Administracyjna, która potępiła zamieszki, ale sytuacji w mieście nie dało się już opanować. Rada próbowała jeszcze przejąć kontrolę nad powstaniem   i metodami politycznymi doprowadzić do jego wygaszenia oraz ugody z w. ks. Konstantym. Ten plan się jednak nie powiódł. Przeciwko działaniom lojalistów wystąpił Maurycy Mochnacki, zawiązując 1.grudnia Towarzystwo Patriotyczne. Następnego dnia uchwaliło ono ośmiopunktową rezolucję, w której domaga‚o się m.in. natychmiastowego rozbrojenia wszystkich oddziałów rosyjskich znajdujących się na terenie Królestwa Polskiego, pojmania w. ks. Konstantego jako jeńca, utworzenia nowego rządu i objęcia powstaniem całego terytorium kraju.

            4.grudnia Komitet Wykonawczy Rady Administracyjnej ogłosił, że nie jest już w stanie sprawować władzy wykonawczej w państwie, i przekazał ją Rządowi Tymczasowemu. W. ks. Konstantemu nakazano zwolnienie z przysięgi wiernych mu jeszcze oddziałów polskich i opuszczenie terytorium Królestwa.

            5.grudnia kierownictwo powstania powierzono gen. Józefowi Chłopickiemu. Cieszył się on dużym autorytetem w wojsku, był uczestnikiem kampanii napoleońskiej, podczas której zdobywał doświadczenia wojenne, nie darzył też sympatią w. ks. Konstantego. Chłopicki był jednak przeciwnikiem rozwiązań rewolucyjnych. Nie chciał zrywać z carem, ponieważ - podobnie jak ks. A.J. Czartoryski i cały obóz lojalistyczny - wierzył, że unia personalna z Rosją daje możliwość utrzymania państwowości polskiej. Ks. Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki oraz Julian Ursyn Niemcewicz namawiali gen. Chłopickiego, żeby objął urząd dyktatora tylko po to, aby zaprowadzić porządek, odsunąć od władzy młodych polityków o poglądach radykalnych    i drogą negocjacji doprowadzić do ugody z Mikołajem I. Chłopicki świadomie powstrzymywał więc dozbrajanie wojsk polskich i hamował rozwój powstania, sądząc, że  otwarta wojna z  Rosją będzie zgubna dla Polski. Jednak car, widząc, że nadarza się  okazja do likwidacji autonomii Królestwa, zażądał  bezwzględnej

kapitulacji i zdania się Polaków na jego łaskę. Koncepcja polityczna gen. Chłopickiego poniosła więc klęskę, a on sam utracił zaufanie opinii publicznej i 17. stycznia 1831 r. złożył dymisję z funkcji dyktatora. Trzy dni później na posiedzeniu sejmu posłowie i senatorowie powierzyli kierowanie powstaniem księciu Michałowi Radziwiłłowi, którego zapewniono, że będzie tylko wodzem formalnym, a politykę prowadził będzie nadal gen. Chłopicki.

            25. stycznia w Warszawie doszło do manifestacji ulicznej. Sejm  pod naciskiem tłumu oraz posłów o poglądach radykalnych uchwalił akt detronizacji cara.  W  świetle  konstytucji  Królestwa była to decyzja bezprawna. Powstanie uznano za narodowe. Powołano Rząd Narodowy, na którego czele stanął ks. A.J. Czartoryski. Zerwanie unii polsko-rosyjskiej oznaczało wypowiedzenie wojny Rosji. Car, który dotychczas powstrzymywał się  od otwartej interwencji zbrojnej w Królestwie, teraz miał już wolną rękę.

            5. lutego 1831 r. armia rosyjska pod dowództwem gen. Iwana Dybicza

przekroczyła granicę Królestwa Polskiego. Wojska rosyjskie liczyły 115 tys. żołnierzy  i posiadały 336 dział. Armia polska była o ponad połowę mniejsza. Liczyła 57 tys. ludzi i 140 dział, była jednak o wiele lepiej wyszkolona, a władze Królestwa w ciągu  3 miesięcy zwiększyły jej liczebność do 87 tys. żołnierzy. Wojsko polskie mogło więc skutecznie przeciwstawić się interwencji odnieść zwycięstwo, gdyby nie późniejsze błędy w dowodzeniu.

           W  pierwszych dniach interwencji rosyjskiej dowództwo polskie wydało rozkaz, aby nie stawiać oporu, ale wycofać  armię Królestwa do linii Wisły  i Narwi. W czasie tego odwrotu 14. lutego doszło do bitwy niedaleko wsi Stoczek nad Świdrem, zakończonej zwycięstwem powstańców. Oddział rosyjski w sile 3 tys. żołnierzy został pokonany przez trzykrotnie mniejszą dywizję gen. Józefa Dwernickiego. Straty Polaków były niewielkie - 87 zabitych  lub rannych. Rosjanie stracili 400 zabitych, 11 dział, a do niewoli dostało się 230 żołnierzy nieprzyjaciela. Wojsko polskie odniosło kolejne  zwycięstwa  pod Dobrem i Wawrem, ale nie powstrzymało to marszu Dybicza na Warszawę.

            Do wielkiej bitwy w obronie stolicy doszło 25. lutego pod Olszynką Grochowską. Zgromadzone tam wojska polskie liczyły 34 tys. piechoty, 10 tys. jazdy i 120 dział. Siły rosyjskie składały się z 48,5 tys. piechoty, 10 tys. jazdy oraz  178  dział.  Rosjanie przeważali więc liczebnie, ale  nie  była  to  przewaga miażdżąca, o czym świadczy przebieg bitwy.   W zaciętych walkach Olszynka kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk. Naczelnym dowódcą wojsk polskich  był  gen. Józef  Chłopicki, a poszczególnymi  dywizjami dowodzili generałowie Skrzynecki, Krukowiecki, Łubieński oraz Umiński. Gen. Chłopicki został jednak ranny w bitwie i przekazał naczelne dowództwo gen. Janowi Skrzyneckiemu. Na czele wojsk rosyjskich stali generałowie Dybicz   i Szachowski. Ta największa bitwa powstania listopadowego pozostała nierozstrzygnięta. Ofensywę rosyjską powstrzymano, ale siły polskie wycofały się na Pragę. Obie strony poniosły dotkliwe straty. Według różnych danych zginęło lub zostało rannych 6,8 tys. - 7,3 tys. żołnierzy polskich (niestety głównie z doborowych oddziałów armii Królestwa), natomiast Rosjanie stracili 9,4 tys. - 12 tys. żołnierzy. Straty rosyjskie były tak duże, że gen. Dybicz musiał zrezygnować z ataku na Warszawę.

            26. lutego z inicjatywy Rządu Narodowego zwołano posiedzenie Rady Wojennej, którą tworzyli ks. A.J. Czartoryski, St. Barzykowski oraz kilku generałów. Uznano, że ks. M. Radziwiłł nie sprawdził się jako dyktator powstania i odwołano go z pełnionej funkcji. Na stanowisko dyktatora powołano gen. J. Skrzyneckiego, który wsławił się błyskotliwym dowodzeniem w bitwie pod Olszynką Grochowską. Jego kontrkandydatowi  - gen.  J. Krukowieckiemu  powierzono 3. marca urząd gubernatora Warszawy, aby zapobiec konfliktowi między obu wpływowymi i ambitnymi generałami.

            W tym czasie trwały również walki na Lubelszczyźnie. Oddział gen. Dwernickiego, przerzucony tam po zwycięskiej bitwie pod Stoczkiem, 19. lutego pokonał Rosjan pod Nową Wsią k. Kozienic, dwukrotnie - 26. lutego i w nocy 1./2. marca opanował Puławy, a 3. marca wygrał bitwę z korpusem gen. Kreutza pod Kurowem i Markuszowem, torując sobie drogę na Lublin. 4. marca wojska polskie zajęły Lublin i ruszyły na Zamość oraz dalej   w kierunku Wołynia, przekraczając  granicę Rosji. 19. kwietnia pokonały wojska carskie pod Boremlem. Ofensywa polska na Wołyniu załamała się jednak  wobec  przeważających sił rosyjskich.   Oddziały  gen. Dwernickiego zostały okrążone przez nieprzyjaciela. Zmuszone były przekroczyć granicę austriacką i 19. kwietnia złożyły broń.

             Polskie powstanie nie miało żadnego poparcia za granicą. Społeczeństwa Francji i Belgii z sympatią odnosiły się do walki Polaków, ale władze tych państw nie uznały   polskiego Rządu Narodowego, nie udzieliły też powstaniu żadnej pomocy, chociaż uratowało ono Francję i Belgię przed interwencją rosyjską. Premierzy Francji chcieli utrzymywać jak najlepsze stosunki z Rosją, ponieważ Mikołaj I nadal był niechętny panowaniu Ludwika Filipa, wyniesionego na tron wskutek rewolucji 1830 r. W Londynie przedstawiciele Austrii, Francji, Prus, Rosji i Wielkiej Brytanii dyskutowali    nad sprawą Belgii, nie zajmując się w ogóle polskim powstaniem, mimo nalegań ministra spraw zagranicznych Rządu Narodowego - Gustawa Małachowskiego. Jedyną reakcją było oświadczenie delegacji rosyjskiej, która potępiła władze    w Warszawie za łamanie ustaleń Kongresu Wiedeńskiego. Bardzo niechętny stosunek do walki Polaków miał Watykan. Papiestwo popierało mocarstwa zaborcze i porządek europejski, na straży którego stało Święte Przymierze. Rząd Narodowy prowadził jednak akcję dyplomatyczną. W marcu  1831 r. do Wiednia udał się Andrzej Zamoyski, aby zapewnić Austriaków, że powstanie nie rozszerzy się na teren zaboru austriackiego. Złożył też propozycję powołania     na tron Polski arcyksięcia austriackiego, ale niechętny Polakom książę Metternich, kanclerz Austrii, odmówił udzielenia powstaniu jakiejkolwiek pomocy i zażądał, aby władze polskie podporządkowały się carowi.

            18. kwietnia 1831 r. operujący na Lubelszczyźnie korpus gen. Kreutza pokonał siły polskie pod Kazimierzem Dolnym, jednak już na początku maja Polacy przystąpili do kontrataku. Korpus gen. Chrzanowskiego w marszu  na Zamość dwukrotnie pokonał oddziały Kreutza w bitwach pod Firlejem (9.maja) i Lubartowem (10. maja).

           Pod koniec marca pułkownik (późniejszy generał) Ignacy Prądzyński zaplanował uderzenie na korpus gen. Rosena - w sile kilkunastu tysięcy żołnierzy i 50 dział, stacjonujący w okolicach Siedlec, gdzie znajdowały się rosyjskie magazyny wojskowe. Gen. Skrzynecki, który zaczął skłaniać się do ugody z carem, zwlekał jednak z wydaniem rozkazu. Ustąpił dopiero pod naciskiem rządu. 31. marca 1831 r. oddziały gen. Prądzyńskiego, wykorzystując element zaskoczenia, uderzyły na Rosjan, kompletnie rozbijając straż przednią rosyjskiego korpusu i zadając znaczne straty żołnierzom Rosena. Polacy pod dowództwem generałów Prądzyńskiego i Kickiego odnieśli błyskotliwe zwycięstwa pod Wawrem i Dębem Wielkim (31. marca) oraz pod Iganiami (10. kwietnia). Korpus Rosena poszedł w rozsypkę.  Poległo ponad  2 tys. żołnierzy rosyjskich, a do niewoli dostało się aż 9 tys. Resztki oddziałów carskich rzuciły się do ucieczki, otwierając wojskom polskim drogę do Siedlec, których Rosjanie nie byli już w stanie utrzymać. Straty polskie były niewielkie - niespełna 500 zabitych lub rannych. Gen. Prądzyński zaproponował,

żeby kontynuować pościg za Rosjanami, ale gen. Skrzynecki z nieznanych powodów nie podpisał rozkazu. Był to jeden z największych błędów popełnionych przez dowództwo polskie, być może nawet moment przełomowy dla przebiegu wojny polsko-rosyjskiej. Wkrótce okazało się, że bitwa pod Iganiami była ostatnim znaczącym zwycięstwem Polaków w powstaniu listopadowym. Po 10. kwietnia 1831 r. wojsko polskie wygrywało jedynie potyczki, ale przegrywało ważne bitwy, głównie wskutek nieudolnego dowodzenia i sporów politycznych. Ofensywa na Siedlce została powstrzymana przez gen. Skrzyneckiego w decydującym momencie. Zarządzono zupełnie niepotrzebny odwrót.

            W tym  czasie wojska polskie działające na północ od Siedlec odniosły zwycięstwa pod Kałuszynem (dwukrotnie - 2. i 14. kwietnia) oraz pod Liwem (14. kwietnia). Musiały jednak zawrócić, żeby osłaniać bezsensowny odwrót sił głównych gen. Prądzyńskiego. Armia polska ruszyła w stronę ́omży, aby zlikwidować działający tam oddział Rosjan, ale gen. Skrzynecki ponownie zwlekał z wydaniem rozkazu. (Prawdopodobnie dyktator powstania prowadził   jakąś grę dyplomatyczną, jednak nie przyniosła ona żadnych pozytywnych rezultatów, pomogła jedynie wojskom carskim przegrupować siły.) W końcu Rosjanie uzyskali pomoc feldmarszałka Dybicza i zmusili Polaków do odwrotu, w czasie którego doszło do zakończonej klęską wojsk polskich bitwy pod Ostrołęką (26. maja). W tym starciu siły polskie liczyły 30 tys. żołnierzy i posiadały 74 działa, armia Dybicza była podobnej wielkości, ale wykorzystała zaskoczenie. Między generałami Prądzyńskim i Skrzyneckim doszło do nieporozumień w istotnych kwestiach taktycznych. Są dwie sprzeczne wersje tych wydarzeń. Według jednej - Prądzyński chciał wycofać oddziały polskie za Narew i wysadzić mosty na rzece, co dałoby możliwość skutecznego powstrzymania Rosjan. Skrzynecki zdecydował jednak bronić Ostrołęki, mimo iż miasto nie miało żadnego znaczenia strategicznego. W drugiej wersji - to Prądzyński miał zdecydować o podjęciu bitwy o Ostrołękę, ale Skrzynecki, myśląc o odwrocie, pozostawił oddziały polskie bez większych zapasów amunicji, którą zdążył już odesłać na drugi brzeg Narwi. Niezależnie od tego, która z wersji jest prawdziwa, odpowiedzialność za druzgocącą klęskę Polaków ponosiło dowództwo nieudolnie przeprowadzające całą operację. W bitwie pod Ostrołęką poległo 6,5 tys. żołnierzy polskich (w tym gen. Kicki), ponad 500 rannych pozostawiono na polu walki. Przed całkowitym zniszczeniem armię Królestwa uchronił zuchwały atak artylerii konnej ppłk. Józefa Bema na tyły piechoty rosyjskiej. (Bem wykorzystał słabą orientację Rosjan w stanie polskich wojsk. Spokojnie wjechał między rosyjskie kolumny i otworzył ogień do nieprzyjacielskiej piechoty z odległości niecałych 200 m.) Klęska Polaków pod Ostrołęką sprawiła, że armia carska przejęła inicjatywę w wojnie polsko-rosyjskiej.

            Pod koniec marca 1831 r. wybuchło powstanie na Żmudzi, Litwie  i Białorusi. W kwietniu powstańcy dowodzeni przez Karola Załuskiego próbowali opanować Wilno, ale próba ta nie powiodła się wobec przeważających sił rosyjskich. Na Litwie stacjonowało 10 tys. żołnierzy carskich, a gubernator Wilna  - Michaił Chrapowicki ściągnął do obrony miasta dodatkowo doborowy pułk kozacki, który rozbił grupę powstańczą Maurycego Prozora. Oddziały powstańców nie posiadały artylerii, a bez wsparcia artyleryjskiego opanowanie Wilna okazało się niemożliwe.

            Do pomocy powstańcom na Litwie władze w Warszawie skierowały dywizję dowodzoną przez generałów A. Giełguda i D. Chłapowskiego - łącznie ponad 12 tys. piechoty i 26 dział. Przy użyciu tak znacznych sił można było zająć Wilno, jednak gen. Giełgud popełnił poważny błąd. Zamiast przeprowadzić bezpośredni atak na miasto, postanowił wesprzeć powstańców na Żmudzi. Pod Wilno przybył dopiero 18. czerwca, a wtedy na szturm było już za późno. Rosjanie rozmieścili w okolicach Wilna 24 tys. żołnierzy wspieranych przez artylerię. 19. czerwca doszło do bitwy pod Ponarami, w wyniku której oddziały gen. Giełguda zostały zmuszone do odwrotu. Bitwa o Wilno zakończyła się więc porażką wojsk polskich, które wycofały się w kierunku Kowna.

            Klęska pod Ostrołęką oraz nieudolność i niezdecydowanie gen. Skrzyneckiego doprowadziły do obniżenia morale polskiej armii. Żołnierze zaczęli tracić wiarę w zwycięstwo. Decyzje sztabu dla wielu oficerów były po prostu niezrozumiałe. Na przełomie maja i czerwca 1831 r. obie armie - polska i rosyjska miały porównywalną wielkość, liczyły po około 52 tys. ludzi. W szeregach wojsk carskich szerzyła się epidemia cholery, w wyniku której     10. czerwca zmarł głównodowodzący sił rosyjskich - feldmarszałek Dybicz. Zastąpił go feldmarszałek Iwan Paskiewicz. Siły polskie próbowały więc jeszcze przejąć inicjatywę, ale bezskutecznie. Próba ataku na Rosjan na Lubelszczyźnie zakończyła się klęską pod Łysobykami (16. czerwca). Feldmarszałek Paskiewicz, korzystając z pomocy Prus, które wobec powstania listopadowego zachowywały wrogą neutralność (sprzyjały Rosji, nie angażując się zbrojnie     po jej stronie), przekroczył Wisłę w dolnym biegu i skierował swoje wojska  na Warszawę od zachodu.

            W stolicy narastało niezadowolenie. Stało się jasne, że powstanie upada, zaczęto więc szukać winnych. Posłowie z województwa kaliskiego naciskali     na sejm, aby odwołać gen. Skrzyneckiego. W tej sytuacji został on zdymisjonowany, a funkcję dyktatora powierzono gen. Henrykowi Dembińskiemu (12. sierpnia). 15. sierpnia w Warszawie wybuchły krwawe rozruchy uliczne. Wzburzony tłum dokonał samosądu na domniemanych zdrajcach i carskich agentach. Niektórych podejrzanych o zdradę wywleczono z więzień i powieszono na latarniach. Atakowano również generałów, żądając ukarania ich jako zdrajców narodu. Tłum powiesił m.in. generałów Jankowskiego,  Hurtiga  i  Bukowskiego,  pułkownika  Sałackiego,  kuratora Kaweckiego, barona Kettlera. Rząd Narodowy ks. A.J. Czartoryskiego podał się do dymisji. Funkcję prezesa rządu sejm powierzył gen. Janowi Krukowieckiemu. Dyktatorem powstania mianowano gen. Ignacego Prądzyńskiego (16. sierpnia). Na gubernatora stolicy powołano gen. Chrzanowskiego.

            18. sierpnia armia carska pod dowództwem feldmarszałka Paskiewicza rozpoczęła oblężenie Warszawy. Rosjanie zaplanowali atak od strony Woli. Paskiewicz miał 55 tys. żołnierzy i 318 dział. Z Wilna w kierunku Warszawy ruszył dodatkowo korpus rosyjski gen. Cypriana Kreutza - 20 tys. żołnierzy  i 90 dział. 

           19. sierpnia  w stolicy zebrała się  Rada Wojenna, która miała przyjąć strategię walki. Gen. Krukowiecki zaproponował, aby stoczyć walną bitwę     pod murami Warszawy. Gen. Prądzyński uważał, że armię polską należy podzielić na dwie części. Mniejsza część miała działać na prawym brzegu Wisły i zapewnić dostawy dla broniącego się miasta. Gen. Dembiński z kolei twierdził, że należy odstąpić od obrony stolicy, wyprowadzić wojsko z Warszawy  i przenieść działania zbrojne na Litwę.

            Rada wojenna wybrała koncepcję gen. Prądzyńskiego. Do obrony miasta pozostawiono 35 tys. żołnierzy, a armię w sile 20 tys., dowodzoną przez gen. Girolamo Ramorino, skierowano na wschodni brzeg Wisły, na Lubelszczyznę, gdzie miała prowadzić działania wspomagające obleganą stolicę. Niestety ponownie zawiodło dowodzenie. Dowódcy polscy mieli słabe rozeznanie terenu i sił przeciwnika. Korpus odniósł wprawdzie dwa zwycięstwa - pod Międzyrzeczem (28. sierpnia) i Rogoźnicą (29. sierpnia), jednak dowódcy nie wykonali rozkazu powrotu do Warszawy, sądząc, że stolica nie ma już szans na dalszą obronę. Oddziały polskie przekroczyły więc granicę austriacką pod Borowem i 17. września złożyły broń. Jak widać, skutkiem tej całej operacji było jedynie osłabienie stolicy.

            Rankiem 6. września 1831 r. armia rosyjska uderzyła na Wolę. Rozpoczął się szturm Warszawy. Miasto  broniło się bohatersko. Przykładem męstwa jest postawa gen. Józefa Sowińskiego. Ten inwalida, opierający się  na drewnianej protezie nogi, dowodził obroną bezpośrednio z okopów. Poległ w walce, a jego bohaterstwo wzbudziło podziw nawet wśród Rosjan. Legendą stała się też obrona reduty nr 54, którą dowodził Julian Konstanty Ordon. Dowódca, nie mogąc dłużej utrzyma‡ fortu, rozkazał wysadzić redutę, grzebiąc pod jej gruzami i atakujących Rosjan, i polskich obrońców. (Sam Ordon przeżył eksplozję. Później, już jako emigrant, walczył w różnych wojnach i rewolucjach europejskich. Zmarł śmiercią samobójczą we Włoszech w 1887r.). 

          6.września o godz. 12:00 wojska carskie zdobyły Wolę. Rząd Narodowy nie chciał ogłosić aktu kapitulacji, ale faktycznie 8. września Warszawa skapitulowała. Władze polskie (rząd i sejm) z armią w sile 20 tys. żołnierzy wycofały się do Płocka. Powstanie listopadowe upadło. Oddziałom polskim, w których coraz częściej dochodziło do dezercji, nakazano przekroczenie granicy pruskiej i złożenie broni. 9. października skapitulowała Twierdza Modlin, a 21. października - Twierdza Zamość. Tym samym zakończyły się działania wojenne.

            Upadek powstania listopadowego przyniósł Polsce katastrofalne następstwa. Mikołaj pierwszy odebrał Królestwu Polskiemu większość swobód,

zachowując jedynie pozory autonomii. Namiestnikiem Królestwa (z tytułem księcia warszawskiego) car mianował feldmarszałka Paskiewicza. Powołano Rząd Tymczasowy, składający się z urzędników carskich i wiernych Rosji generałów polskich. Zlikwidowano polską armię. Zamknięto Uniwersytet Warszawski i Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Uczestników powstania spotkały represje. Wielu patriotów skazano na śmierć, długoletnie, ciężkie więzienia lub zesłanie na Sybir. Władze rosyjskie skonfiskowały 10% polskich majątków ziemskich. Z dawnych ziem Rzeczypospolitej włączonych bezpośrednio do Rosji (Żmudź, Litwa, Podole, Wołyń) przesiedlono w inne rejony imperium 45 tys. polskich rodzin szlacheckich. Na tzw. polskich Kresach rozpoczęto politykę rusyfikacji.

            Prawie  11 tys.  patriotów  opuściło  Królestwo  Polskie  w  obawie przed represjami carskimi. Tę falę uchodźców określa się mianem Wielkiej Emigracji. Byli wśród nich wojskowi, działacze polityczni i kulturalni, wielu ludzi wybitnych, takich jak ks. A.J. Czartoryski, J.U. Niemcewicz, J. Lelewel, M. Mochnacki i inni. Emigranci kierowali się głównie do Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Tam przeniosło się centrum polskiego życia politycznego i kulturalnego.

            W 1832 r. car ogłosił tzw. statut organiczny dla Królestwa. Terytorium Królestwa Polskiego uznano za część imperium, ale pozostawiono odrębną administrację, podlegającą mianowanej przez cara Radzie Administracyjnej. Utrzymano Radę Stanu, ale zlikwidowano sejm i stanowiska ministerialne, przy zachowaniu komisji rządowych. Ograniczono swobody obywatelskie   i narodowe gwarantowane przez konstytucję. W późniejszych latach wprowadzono dalsze ograniczenia praw Polaków w zaborze rosyjskim, który stawał się coraz bardziej represyjny.

            Historycy spierają się o ocenę powstania listopadowego. Był to niewątpliwie zryw patriotyczny, ale niestety nieprzemyślany. Uratował rewolucję we Francji i w Belgii, przynosząc Polsce wyłącznie straty. Powstanie można było wygrać, jednak polscy przywódcy nie wierzyli w zwycięstwo  i prowadzili niezdecydowaną politykę, co spowodowało katastrofę narodową. Armia polska zwyciężyła w większości bitew powstania listopadowego, a przegrała wojnę, grzebiąc na długie lata nadzieje Polaków na odbudowę państwa.

 

  Przywódcy(dyktatorzy)  powstania  listopadowego:

 

 

gen. dyw. Józef  Chłopicki  03.12.1830 - 17.01.1831

 

gen. dyw. Michał Gedeon Radziwiłł  20.01. - 26.12.1831

 

gen. dyw. Jan Zygmunt Skrzynecki  26.02. - 12.08.1831

 

gen. dyw. Henryk Dembiński (pełniący obowiązki) 12.08. - 17.08.1831

 

gen. bryg. Ignacy Prądzyński 16.08. - 19.08.1831

 

gen. dyw. Kazimierz Małachowski  (pełniący  20.08. - 07.09.1831 obowiązki)

 

gen. dyw. Kazimierz Małachowski 07.09. - 10.09.1831

 

gen. dyw. Maciej Rybiński 10.09. - 23.09.1831

 

gen. dyw. Jan Nepomucen Umiński  23.09. -24.10.1831  (Od  25.09.1831 sprawował też najwyższą władzę cywilną.)

                       

                     

 

Bitwy  powstania  listopadowego:

 

bitwa pod  Stoczkiem - 14.02.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Dobrem - 17.02.1831, zwycięstwo wojsk polskich

I bitwa pod Wawrem - 19.02.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Nową Wsią - 19.02.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Białołęką - 24. - 25.02.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Olszynką Grochowską - 25.02.1831, bitwa nierozstrzygnięta

I bitwa pod Puławami - 26.02.1831, zwycięstwo wojsk polskich

II bitwa pod Puławami - 02.03.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Kurowem -  03.03.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Markuszowem - 03.03.1831, zwycięstwo wojsk polskich

II bitwa pod Wawrem -  31.03.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Dębem Wielkim - 31.03.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Domanicami - 10.04. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Iganiami - 10.04. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Poryckiem - 11.04. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Wronowem - 17.04.1831, 1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Kazimierzem Dolnym - 18.04. 1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Boremlem - 18. - 19.04.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Sokołowem Podlaskim - 21.04.1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Mariampolem - 22.04. 1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Firlejem - 09.05. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Lubartowem - 10.05. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Połągą - 10. - 14.05. 1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich  

bitwa pod Tykocinem - 21.05. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Nurem - 22.05. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Ostrołęką - 26.05.1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Rajgrodem - 29.05. 1831, zwycięstwo wojsk polskich

bitwa pod Uchaniami - 11. - 12. 1831, (?)

bitwa pod Łysobykami - 19.06.1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

I bitwa pod Wilnem - 19.06.1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Szawlami - 08.07.1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Iłżą - 09.08.1831, zwycięstwo wojsk polskich

II bitwa pod Wilnem - 17.08.1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

bitwa pod Rogoźnicą - 29.08.1831, zwycięstwo wojsk polskich

obrona Reduty Wolskiej w Warszawie - 06. 09.1831, zwycięstwo wojsk rosyjskich

kapitulacja Warszawy - 08.09.1831

kapitulacja Twierdzy Modlin - 09.10.1831

kapitulacja Twierdzy Zamość - 21.10.1831                                                                                                                

 

 

                                   Bibliografia

 

 

Kryściak Edward, Królestwo Polskie, http://historicus.pl

 

Kryściak Edward, Księstwo Warszawskie, http://historicus.pl

 

Kryściak Edward, Powstanie Listopadowe, http://historicus.pl

 

Powstanie listopadowe, http://www.polskiedzieje.pl/art/131

 

Szwarc Andrzej, Polska pod zaborami (1795 - 1918), [w:] Ilustrowany

atlas historii Polski, prac. zbior. pod red. Witolda Sienkiewicza, Demart,

Warszawa 2006, s. 176 - 191

 

Trzeciakowski Lech, Naród polski w okresie schyłku feudalizmu i walk

narodowowyzwoleńczych (1815 - 1864), [w:] Dzieje Polski, prac. zbior.

pod red. Jerzego Topolskiego, PWN, Warszawa 1976, s. 446 - 474

 

Wąsicki Jan, Księstwo Warszawskie, [w:] Dzieje Polski, prac. zbior. pod red. Jerzego

Topolskiego, PWN, Warszawa 1976, s.433 - 444

 Artykuł jest przeznaczony tylko do czytania.         Kopiowanie jest zabronione.

Copyright by Dawid Wysocki 2009. Wszelkie prawa zastrzeżone.